O autorze
Matka uroczych 5-letnich bliźniaczek – Hanusi i Lenusi. Niegdyś dziennikarka i redaktor naczelna, rzecznik prasowy. Dziś Dyrektor ds. Komunikacji i Promocji największego stadionu w Polsce czyli PGE Narodowego i od jakiegoś czasu blogerka. Nie narzeka na brak obowiązków i jest świetnie zorganizowana, zawsze służy poradą innym matkom. Uwielbia podróżować z bliźniętami pociągiem i piec ciasteczka. Często zakłada szpilki i krótkie sukienki, nawet na spacer z dziećmi. Biega.

Czy bliźnięta ubierać jednakowo i dawać takie same zabawki?

Każda mama bliźniąt tej samej płci zadaje sobie te pytania. Nie ułatwiają też decyzji rodzina i znajomi, którzy najczęściej przynoszą jednakowe ubranka, ale i inne prezenty. Kochane mamy pamiętajcie, że wasze dzieci to dwie odrębne jednostki i dwie osobowości. I co ważne - nie zapominajcie pozostawić wyboru dziecku. Kiedy moje bliźniaczki przyszły na świat, od razu dostrzegłam między nimi całą masę różnic. Począwszy od tego jak ruszały rączkami, jak układały usteczka, kiedy były głodne, a skończywszy na budowie ich malutkich ciałek. Zdawało się jednak, że tylko ja dostrzegam tę różnicę. Rodzina miała z tym problem.

Zaznaczyć indywidualność i pomóc w odróżnieniu bliźniąt
Od pierwszych dni narodzin moich słodkich córeczek ubierałam im inne body i czapeczki. Jednej nakładałam białe ubranka z różowymi dodatkami, drugiej z fioletowymi. Goście, którzy nas odwiedzali, nie mieli dzięki temu problemów z ich odróżnieniem. Dziewczynki w pierwszym roku życia miały identyczne fryzurki, identyczną masę ciała i ten sam wzrost więc z daleka były nie do odróżnienia. Odmienne ubranko stawało się więc wtedy elementem kluczowym. No i przyznaję, że w tym okresie kilka razy nawet ja je pomyliłam, wkładając im takie same sukienki. Inne ciuszki czy jakiś element odróżniający w postaci gumki, opaski czy nawet bucików stawały się pomocne, kiedy jedno z bliźniąt gdzieś zniknęło. Wtedy od razu było wiadomo której nie ma. Można było bez obawy o pomyłkę wołać ją po imieniu.
Upodobania dzieci do kolorów
Kiedy moje dzieci były już starsze (mniej więcej w wieku dwóch) zaczęły wykazywać upodobania do kolorów. Jedna wybierała wszystko co różowe, a druga co niebieskie. Wtedy też zaczęłam kupować ubranka w tych kolorach lub z dodatkiem tych kolorów, ale zawsze przy ubieraniu, dawałam im wybór. Najczęściej wybierały ciuszki w swoich ulubionych kolorach.


Dzieci same dokonują wyborów
Kiedy dziewczynki skończyły trzy latka zaczęłam zabierać je na zakupy. Trwały one nierzadko kilka godzin - Hania i Lena same wybierały dla siebie ubranka i zabawki, z ochotą je nosiły i bawiły się nimi. Starałam się im tłumaczyć, że mogą od czasu do czasu wymieniać się ubrankami. Opowiadałam im "psigody" z mojego dzieciństwa związane z chęcią wymiany ubrań i zabawek z bratem albo kuzynką. To skutkowało, a bliźniaczki nauczyły się dzielić swoimi przedmiotami i zabawkami. I jest tak do dziś.

Identyczne prezenty się przydają
Około 4. roku życia dziewczynki zaczęły zwracać uwagę na prezenty, które dostają. Identyczne zabawki czy ubrania je cieszą, odmienne na początku niekoniecznie. Ale szybko zaczynają analizować i dyskutować nad zaletami odmienności. Nigdy nie ma płaczu, a rozmowa o walorach posiadania dwóch różnych rzeczy przynosi efekty.
Z ostatniej wycieczki dziewczynki przywiozły dwie różne sukienki i kilka razy się wymieniały, co sprawiało im dużą radość. No bo posiadanie dwóch sukienek wzorowanych na kreacjach ich ulubionych postaci bajkowych to zdobycz bezcenna.
Drogie mamy, rozmowa o walorach odmienności i dawanie wyboru to klucz do sukcesu i budowania indywidualności dziecka.
Trwa ładowanie komentarzy...